Dawna granica polsko-sowiecka w Bieszczadach- źródło Wikimedia Commons Yarl

Zmiana granicy polsko-sowieckiej w 1951 roku

Autor:Kamil Dąbski

W roku 1951 doszło do największej z kilku powojennych korekt granicy polsko-sowieckiej. Znacznie bardziej w tym wypadku właściwe jest jednak słowo zmiana granic niż korekta. Wymiana dotyczyła bowiem terenów o powierzchni 480 metrów kwadratowych. Polska utraciła wówczas Sokalszczyznę w województwie lubelskim, uzyskując w zamian duży kawałek Bieszczadów.

Tablica pamiątkowa w Brzegu Dolnym- źródło Wikimedia CommonsCzerwony 81

Złoża węgla i zapora

Nie jest do końca jasne, która strona wyszła z propozycją korekty granic. Mając jednak na uwadze totalną dominację Związku Sowieckiego nad Polską ludową ciężko przypuszczać, że to polskie państwo rozpoczęło ten proces. Jednym z głównych powodów po stronie sowieckiej miały być  duże złoża węgla występujące w rejonie Sokala. W zamian Polska miała otrzymać ubogie i wyludnione obszary Bieszczadów, na których jednak już przed wojną planowano budowę zapory na Sanie. W obecnym przebiegu granicy nie było to możliwe. Ostatecznie cały proces ruszył w drugiej połowie roku 1950. Finalna ratyfikacja umowy przez stronę polską miała miejsce 13 maja 1951 roku, a wymiana dokumentów ratyfikacyjnych dnia 6 czerwca. Umowa weszła w życie na jesieni tego samego roku, wtedy też ruszyła wymiana ludności.

Tereny wymienione

W wyniku podpisanej umowy Polska oddawała ZSRS południowo-wschodni skrawek województwa lubelskiego, najdalej wysunięty na wschód. Tereny wymienione obejmowały zarówno miasta, jak i wioski. Na czele utraconych ziem znajdowały się ważne historycznie miasta Krystynopol (w czasach sowieckich Czerwonohrad, obecnie Szeptycki) oraz Bełz, a także zachodnią część miasta Sokal (reszta miasta już od 1945 należała do sowieckiej Ukrainy). Poza tym teren wymiany obejmował Uhnów, Waręż, Konotopy oraz inne miejscowości. Szczególnie ważna była linia kolejowa Rawa Ruska- Włodzmierz Wołyński. Do tej pory jej część znajdowała się w Polsce, a od teraz w całości przypadła Sowietom. Jeśli chodzi o zyski Polski, to w jej granice powróciły piękne, choć ubogie  Bieszczady. Centrum tego obszaru stanowiło miasto Ustrzyki Dolne, a także znane dzisiaj dobrze polskim turystom: Lutowiska(sowiecka nazwa Szewczenko), Krościenko, Stuposiany,Bandrów Narodowy i inne wioski.

Akcja przesiedlenia ludności

W ślad za formalną wymianą terytoriów, poszła wymiana ludności, co oznaczało kolejny rozdział ludzkich dramatów na tych tak bardzo doświadczonych niedawną wojną ziemiach. Zszokowani prości ludzie musieli z niepojętych dla nich przyczyn opuścić swoją ojcowiznę i ruszyć w nieznane. Ponad 14 tysiecy Polaków z Sokalszczyzny wywiezono w dwóch kierunkach. Na wymienione tereny, czyli do Ustrzyk Dolnych i okolic trafiła tylko mniejsza część. Niemal 7,5 tysiąca znalazło się bowiem na zachodnich „Ziemiach Odzyskanych”. Po sowieckiej stronie wysiedlono w głąb Ukrainy mieszkańców bieszczadzkich okolic. Jeśli chodzi o majątek, to zabrać można było ten ruchomy.

Natomiast obie strony musiały pozostawić na miejscu wszelkie nieruchomości. Ze względu na poziom rozwoju obydwu tych obszarów nie sposób zauważyć, że to strona sowiecka przejęła więcej majątku nieruchomego. Co ciekawe w Ustrzykach Dolnych Polacy przejęli w prezencie jedyny w Polsce pomnik Józefa Stalina, gdyż nawet w PRL pomników Stalinowi nie budowano. Przez wiele lat budził on skrajnie wrogie emocje wśród mieszkańców i musiał być ciągle ochraniany przez UB oraz Milicję. W roku 1956 w czasie odwilży październikowej po śmierci Stalina oraz Bieruta władze pozwoliły pomnik zdemontować, a ludzie z Ustrzyk Dolnych chętnie w tym pomogli.

Kolejne plany korekty granic

Bardzo szybko strona sowiecka wyszła z propozycją kolejnej korekty granic. Już w roku 152 ruszyły następne rozmowy. Tym razem powód wymiany stawiano jednak jasno- władzom na Kremlu chodziło o złoża węgla odkryte w rejonie Hrubieszowa. Sowieci chcieli więc dla siebie tych okolic wraz z miastem Hrubieszów, a w zamian oferowali tereny na obszarze obwodu lwowskiego. Jednak śmierć Józefa Stalina w 1953 roku przekreśliła te plany, a granice Polski mogły wreszcie okrzepnąć po licznych zmianach.

Korzyści i straty

Efekty wymiany terytoriów z 1951 roku dla obydwu stron różnie można oceniać.  Często zaznacza się, ze to Polska straciła więcej. Sowieci bowiem szybko zbudowali na przejętej Sokalszczyźnie kopalnie węgla, na odkrytych wcześniej złożach, a Krystynopol zamienił się niemalże w miasto górnicze. Dodatkowo uzyskali oni pełną kontrolę nad biegnącą z Rawy Ruskiej Linii Kolejowej. W tym samym czasie Polska uzyskała słabo zaludnione i nie nadające się do uprawy górsko-leśne tereny Bieszczadów. Jednak w ciągu następnych lat zrealizowano przedwojenne plany i zbudowano zaporę oraz elektrownię wodną w Solinie.

Zapewniło to bezpieczeństwo hydrologiczne, a także produkcję czystej energii. Do tego uzyskane w 1951 roku obszary Bieszczadów stały się zagłębiem turystów przynoszącym coraz większe zyski.  Współcześnie złoża węgla w rejonie Sokala są już praktycznie wyczerpane, podczas gdy zapora i elektrownia w Solinie nadal produkują energię elektryczną dla Polski. Zestawienie korzyści i strat jest więc kwestią niejednoznaczną. Zdecydowanie jednak Krystynopol, Bełz i ich okolice stały się ponownie Kresami Wschodnimi, podczas gdy Ustrzyki Dolne i ich przepiękne bieszczadzkie okolice wróciły do Polski na stałe.

Tereny przekazane przez Polskę Związkowi Sowieckiemu- źródło Wikimedia Commons Crower
Tereny uzyskane przez Polskę od Związku Sowieckiego- źródło Wikimedia Commons Crower
Dawna granica polsko-sowiecka w Bieszczadach- źródło Wikimedia Commons Yarl
Przewijanie do góry
Przejdź do treści