Tył nagrobka polskich Huzarów w Eibau

Saksońskie Eibau i historia polskich huzarów

Autor:Marlena Bodo

W saksońskim Eibau, niewielkiej niemieckiej wiosce przy granicy z Czechami, znajduje się pomnik upamiętniający dwóch polskich huzarów, bestialsko zamordowanych przez rosyjskich kozaków w 1813 r. Historia ta, przez lata zapomniana, dziś zyskuje nowe znaczenie w kontekście refleksji nad barbarzyństwem wojny.

Niezwykłe odkrycie w małej wiosce

Eibau to wioska w Saksonii, której spokojne ulice niewiele zdradzają o jej dramatycznej przeszłości. W 1813 r., podczas kampanii napoleońskiej, miejsce to stało się świadkiem tragicznych wydarzeń, które poruszyły serca miejscowej ludności. Na skraju wsi, pośród pól, stoi niepozorny granitowy pomnik, upamiętniający dwóch polskich huzarów, którzy zginęli z rąk rosyjskich kozaków.

Pomnik, zwany „Husarenstein” lub „Polenstein”, ma prostą, acz wymowną formę steli. Wyryta na nim inskrypcja głosi: „Tu spoczywają dwaj polscy huzarzy. Zginęli z rąk rosyjskich żołnierzy 3 września 1813 r.”. To świadectwo jednej z wielu mniejszych potyczek, które towarzyszyły wielkim bitwom epoki napoleońskiej, a zarazem historia ludzka, która pozostawiła trwały ślad w pamięci miejscowych.

Pomnik nagrobny polskich huzarów
Strona czołowa pomnika nagrobnego poświęconego poległym polskim huzarom w Eibau – źr. Instytut Polonika fot. Andrzej Ziółkowski, 2013

Starcie i bestialstwo

Polscy huzarzy, wchodzący w skład kawalerii Księstwa Warszawskiego, natknęli się w Eibau na oddział kozaków, co zakończyło się tragicznie. Brutalność rosyjskich żołnierzy, którzy nie tylko zabili polskich kawalerzystów, ale pastwili się nad ich ciałami, zszokowała mieszkańców wioski. Jeden z nich, Carl Gottfried Bartsch, naczelnik miejscowej poczty i kronikarz, opisał te wydarzenia jako akt niespotykanego barbarzyństwa. Bartsch, głęboko poruszony tym, co zobaczył, wraz z innymi mieszkańcami zdecydował się pochować poległych Polaków i upamiętnić ich śmierć.

„Na polach Eibau”

Carl Bartsch wspominał, jak przez okno swojego domu widział scenę rozgrywającą się na polach. Dwaj polscy huzarzy, otoczeni przez kozaków, walczyli do ostatka, zanim zostali doszczętnie rozszarpani pikami i szablami. Po ich śmierci mieszkańcy, mimo strachu, podjęli się pochówku. Miejsce spoczynku oznaczono kamieniem, który Bartsch sam ufundował. Na pomniku, oprócz daty i dedykacji, umieścił tajemnicze inicjały „G.S.I.S.G.”, co tłumaczy się jako: „Niech Bóg zmiłuje się nad ich duszami”.

Polskie oddziały w Saksonii

Huzarzy, których losy związały się z Eibau, byli częścią VIII Korpusu Armii Napoleona, złożonego z oddziałów Księstwa Warszawskiego. Po klęsce Napoleona w Rosji w 1812 r., polskie wojska wycofywały się na zachód, by dołączyć do armii cesarza we Francji. Wiosną 1813 r. kolumny marszowe dotarły do Saksonii. Żytawa, położona niedaleko Eibau, stała się punktem koncentracji, gdzie piechota i kawaleria rozbiły obozy. Polscy oficerowie często kwaterowali w domach miejscowej ludności.

Huzar
Huzar 13 Pułk Huzarów (Księstwo Warszawskie) – Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/13_Pułk_Huzarów_(Księstwo_Warszawskie)#/media/Plik:Napoleon_Hussard_by_Bellange.jpg

Pamięć o poległych

Pomnik w Eibau to nie tylko dowód wdzięczności miejscowych wobec polskich żołnierzy, ale też przypomnienie o ludzkim wymiarze wojny. Historia polskich huzarów, choć przez lata zapomniana, dziś jest symbolem solidarności między narodami. Warto podkreślić, że pomnik przetrwał ponad dwa stulecia – pomimo zmieniających się granic i burzliwych wydarzeń historycznych.

Współczesne konflikty, takie jak wojna w Ukrainie, sprawiają, że historia huzarów z Eibau zyskuje nowe, poruszające znaczenie. Brutalność wojny i odwaga tych, którzy stają w jej obliczu, pozostają uniwersalnym tematem, a gest mieszkańców Eibau uczy nas, że pamięć o poległych powinna być zawsze pielęgnowana.

Huzar 13 Pułk Huzarów
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/13_Pułk_Huzarów_(Księstwo_Warszawskie)#/media/Plik:Napoleon_Hussard_by_Bellange.jpg

Kamień milowy

Nagrobek polskich huzarów w Eibau to kamień milowy w polsko-saksońskiej historii. To nie tylko świadectwo heroizmu i tragedii, ale również przykład, jak lokalna społeczność potrafiła okazać szacunek i pamięć żołnierzom innego narodu. Dziś, ponad 210 lat po tych wydarzeniach, warto odwiedzić to miejsce i zadumać się nad przesłaniem historii.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści