Puźniki – ekshumacja ofiar i przywrócenie im należnej czci

Puźniki na Ukrainie – ekshumacja polskich ofiar UPA i przywrócenie im należnej czci

Autor:Michał Kuc

Po blisko osiemdziesięciu latach milczenia, dawna wieś Puźniki na Podolu znów stała się miejscem spotkania żywych z przeszłością. Tu, gdzie w lutym 1945 roku oddziały UPA zamordowały dziesiątki polskich mieszkańców, polsko-ukraińskie zespoły archeologów i antropologów rozpoczęły prace ekshumacyjne. Odnalezione szczątki ponad czterdziestu ofiar – kobiet, mężczyzn i dzieci – spoczęły we wrześniu 2025 roku w poświęconej ziemi. Uroczysty pochówek stał się nie tylko gestem historycznej sprawiedliwości, lecz także wyrazem pamięci i hołdu dla kresowych Polaków, których jedyną „winą” była wierność swojej wierze i tożsamości narodowej.

Puźniki – ekshumacja ofiar i przywrócenie im należnej czci fot. Kurier Galicyjski

Historia wsi

Puźniki, nieistniejąca dziś wieś w dawnym powiecie buczackim, położona była na malowniczych wzgórzach Podola, niedaleko Zbrucza – naturalnej granicy między Galicją a Podolem. Założona w ok. 1775 r. przez stulecia była typową polską wsią kresową, w której dominowała ludność rzymskokatolicka. Mieszkańcy zajmowali się głównie rolnictwem, rzemiosłem, a sercem wsi był kościół parafialny pw. Św. Antoniego Padewskiego, wzniesiony w XIX wieku.

Przed II wojną światową Puźniki zamieszkiwało około 800 osób – głównie Polaków, choć obecna była też niewielka społeczność ruska i żydowska. Życie wsi skupiało się wokół kościoła, szkoły. Organizowano uroczystości religijne, dożynki, przedstawienia teatralne i akademie patriotyczne. Puźniki były miejscem, gdzie tradycja polska była pielęgnowana i przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Tragiczny rok 1945

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na te tereny w 1944 roku rozpoczął się czas szczególnego zagrożenia dla Polaków. Choć wielu mieszkańców wciąż liczyło, że po wojnie życie powróci do dawnego rytmu, w lutym 1945 roku doszło do tragedii. Oddziały UPA, wspierane przez część miejscowej ludności, uderzyły na Puźniki. W nocy z 13 na 14 lutego miejscowość została zaatakowana z kilku stron przez kureń UPA Petra Chamczuka „Bystrego”. Napastnicy atakowali bezbronnych mieszkańców używając broni palnej, noży, siekier. Atak był brutalny i bezlitosny: palono domy, mordowano całe rodziny, oszczędzając jedynie tych, którzy zdołali uciec. Wieś została doszczętnie spalona, a jej mieszkańcy – rozproszeni lub zamordowani. Po zbrodni ocalali mieszkańcy wsi w lipcu 1945 zostali przesiedleni na tzw. Ziemie Odzyskane. Głównie do wsi Niemysłowice koło Prudnika i Ratowice koło Wrocławia.

Świadkowie tych wydarzeń wspominają, że zginęło kilkadziesiąt osób, a wielu uprowadzono. Ciała zamordowanych pochowano w pośpiechu w zbiorowych mogiłach. Od tamtej chwili Puźniki przestały istnieć jako żywa społeczność – pozostała po nich tylko pamięć w sercach ocalałych i ich potomków.

Ekshumacje i przywracanie pamięci

Dopiero po niemal 80 latach, wiosną 2025 roku, polsko-ukraińskie zespoły archeologów i antropologów rozpoczęły prace ehshumacyjne w miejscu dawnej wsi. Odkryto szczątki co najmniej 42 Polaków – kobiet, mężczyzn, dzieci i starców. Z czego co najmniej 11 osób małoletnich. Każdy z nich został zamordowany tylko dlatego, że był Polakiem, że trwał przy swojej wierze i tożsamości. Ekshumacje były możliwe dzięki determinacji rodzin ofiar, organizacji społecznych oraz państwa polskiego, które od lat zabiegało o zgodę na prowadzenie badań. To wydarzenie było przełomem – symbolicznym przełamaniem ciszy i przywróceniem sprawiedliwości.

We wrześniu 2025 roku szczątki ofiar zostały uroczyście pochowane w poświęconej ziemi. W ceremoniach uczestniczyły rodziny zamordowanych, przedstawiciele polskich i ukraińskich władz, Kościoła oraz organizacji patriotycznych. Ze strony polskich władz przybyli: marszałek Senatu RP Małgorzata Kidawa-Błońska, minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska, minister w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz, europoseł Michał Dworczyk. Ze strony ukraińskiej: p.o. ministra kultury komunikacji strategicznej Tetiana Bereżna, wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej Ukrainy Ołena Kondratiuk i wiceminister spraw zagranicznych Ołeksandr Miszczenko.

Mszy św. w obrządku rzymskokatolickim przewodniczył ks. dziekan Andrzej Maliga, proboszcz parafii Bożego Miłosierdzia w Tarnopolu oraz duchowny greckokatolickiej cerkwi.

Puźniki dziś są symbolem losów tysięcy kresowych wsi, które przestały istnieć w wyniku wojennej pożogi i zbrodni. To także znak, że naród polski nie zapomina o swoich ofiarach, przywracając im imiona i godny pochówek, oddajemy dziś hołd tym, którzy ponieśli śmierć tylko za to, że byli Polakami.
Historia Puźnik przypomina, że pamięć jest fundamentem tożsamości. Ekshumacje i pochówki w Puźnikach, to nie tylko akt archeologiczny czy naukowy  – to przede wszystkim akt patriotyczny, moralny i narodowy. To jest dowód, że Polska stoi na straży pamięci o Kresach, a ofiary nie zostały zapomniane.

Uroczysty pogrzeb 42 Polaków zamordowanych w lutym 1945 roku fot. Kurier Galicyjski
Cmentarz w Puźnikach fot. Kurier Galicyjski
Uroczystości pogrzebowe w Puźnikach ft. Kurier Galicyjski
Przewijanie do góry
Przejdź do treści