Umocnienia wzdłuż rzeki Dźwiny

Polacy w łotewskiej wojnie o niepodległość

Autor:Kamil Dąbski

Na przełomie 1919 i 1920 roku świeżo odrodzone państwa polskie oraz łotewskie nawiązały współpracę wojskową przeciwko wspólnemu wrogowi. Dzięki wsparciu wojska polskiego Łotysze zdołali ostatecznie wyzwolić swoje ziemie, a następnie utrzymać swoją niepodległość. Pamięć o tych wydarzeniach trwa do dziś.

Polscy żołnierze przy forcie dźwińskim

Kształtujące się granice

Rok 1918 oznaczał wielkie zmiany na mapie Europy. Pośród państw, które odzyskały niepodległość były Polska oraz Łotwa. Pierwsze miesiące po zakończeniu I Wojny Światowej naznaczone były kształtowaniem się granic młodych krajów, co często oznaczało spory, a nawet wojny. Między Polską i Łotwą również doszło do sporu o powiat iłuksztański oraz Dynebrug wraz z okolicami. Tereny ten zamieszkiwane były przez liczną społeczność polską, a ziemia była głównie w rękach polskich rodów, takich jak Platerowie. Już od lata 1919 polskie oddziały stacjonowały w rejonie Iłukszty, jednak do starć zbrojnych z Łotyszami nie dochodziło.

Jednocześnie istniał graniczny spór łotewsko-litewski, co paradoksalnie zbliżało do siebie Polskę oraz Łotwę. Ostatecznie jednak to nadciągające ze wschodu zagrożenie ze strony bolszewickiej Rosji ugruntowało zawiązanie wojskowej współpracy. Drogę do ścisłej współpracy otworzyło uznanie w końcu 1919 roku przez Polskę przynależności Dyneburga i całej Łatgalii (dawne Inflanty Polskie) do państwa łotewskiego. Problemem było jednak to, że większość tego regionu, wraz z Dyneburgiem była opanowana przez wojska bolszewickie.

Piłsudski wydaje rozkaz o „Zimie”

W dniu 2 grudnia 1919 roku Józef Piłsudski  wydał rozkaz o przygotowaniach wojska polskiego do operacji „Zima”, czyli wyparcia bolszewików z Łatgalii. Ostateczna decyzja o wspólnej akcji militarnej zapadła w dniach 16-17 grudnia po rozmowach kapitana Aleksandra Myszkowskiego z generałem Pēterisem Radziņšem w Rydze. W dniu 30 grudnia oba państwa podpisały umowę o współpracy wojskowej. Do tej chwili przygotowania o operacji „Zima” udało się utrzymać w tajemnicy, co miało duże znaczenie dla jej późniejszego przebiegu. Polacy wystawili 30 tysięcy żołnierzy, natomiast Łotysze 10 tysięcy, a także zaopatrzenie dla całej armii. Dowództwo nad wspólną armią objął przyszły marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły.

Zdobyty sprzęt miał być dzielony między sojuszników, jednak amunicja zdobyta na wrogu przekazana miała być w całości armii łotewskiej, będącej w większej potrzebie. Dodatkowo obie strony uzgodniły, że nie dopuszczą do przekroczenia rzeki Dźwiny przez Litwinów, którzy uważali łotewskie tereny po drugiej stronie rzeki za swoje i mogli wykorzystać wojenny chaos. Głównym przeciwnikiem sojuszników była sowiecka 15 Armia, licząca niecałe 30 tysięcy ludzi i zajmująca dogodne pozycje obronne, w tym przede wszystkim miasto Dyneburg z jego cytadelą. Warto wspomnieć, że Łotysze nieco pochwalili się liczebnością swoich sił. Na początku operacji bowiem mogli realnie wysłać do walki niecałe 6 tysięcy żołnierzy, zamiast zadeklarowanych 10 tysięcy, chociaż w późniejszym czasie liczba ta została osiągnięta. Jak powiedział generał Radziņš, celowo zawyżył on liczbę dostępnych mu wojsk aby „wzbudzić poszanowanie wśród Polaków”.

Walka wśród 30 stopniowego mrozu

Operacja „Zima” ruszyła 3 stycznia 1920 roku. Panujący wtedy 30 stopniowy mróz umożliwił przerzucenie wojsk, w tym artylerii i polskich czołgów po lodzie na rzece Dźwinie, ale później warunki pogodowe stały się dodatkowym przeciwnikiem. Zimno i duża ilość śniegu czyniły walkę ekstremalną. Jednak już pierwszy dzień przyniósł kluczowy sukces. Wspólny atak polsko-łotewski poprzedzony ostrzałem artyleryjskim umożliwił zdobycie Dyneburga. Miasto padło w ciągu zaledwie jednego dnia.  Kolejne dni to głównie odpieranie mniejszych i większych kontrataków sowieckich oraz wymiana ognia z Litwinami, którzy jednak nie odważyli się na podjęcie większych działań.

W nocy z 9 na 10 stycznia Polacy zajęli miasteczko Krasław, znane jako główny ośrodek ziemiańskiego rodu Platerów. Dalsze fazy operacji przebiegały szybko i pomyślnie. Bolszewicy byli zaskoczeni i zdezorganizowani. Kolejnym znacznym sukcesem było zajęcie Rzeżycy przez siły łotewskie, które za wszelką cenę chciały zając miasto własnymi wojskami, aby pokazać, że są wstanie działać samodzielnie, a nie tylko zawsze z pomocą Polaków.  Później bardzo ciężkie warunki pogodowe spowolniły działania wojenne. W ostatnich dnia stycznia doszło jeszcze do bitwy pod Poļeščiną. Jej wynik ostatecznie był korzystny dla strony polsko-łotewskiej, chociaż największym jej zwycięzcą były śnieg i odmrożenia. Koniec końców do początku stycznia wyparto czerwonoarmistów w całości za zaplanowaną linię, uznawaną za granicę etnograficznej Łotwy. Zwycięstwo było całkowite.

Spotkanie wodzów

W końcowych dniach operacji w Rydze spotkali się Józef Piłsudski oraz Jānis Balodis. Naczelny wódz armii łotewskiej przekazał Naczelnikowi Państwa Polskiego, że Łotysze są dłużnikami Polski. Piłsudski natomiast wyraził nadzieję, na budowanie trwałej przyjaźni między obydwoma krajami.  Późniejsze lata i brutalna polityka zweryfikowały jednak te nadzieje. Stosunki dwustronne w latach międzywojennych układały się różnie, zależnie od wielu czynników. Jednak aż do zamachu stanu na Łotwie w 1934 roku mniejszość polska miała zapewnione swoje prawa. Również w tragicznym 1939 roku państwo łotewskie przyjmowało uchodźców z Polski, a już w roku 1940 samo znalazło się pod brutalną okupacją sowiecką. Warto zaznaczyć, że dla Polski jednym z głównych celów wsparcia Łotwy było utworzenie granicy polsko-łotewskiej i tym samym odcięcie Litwy od Rosji, w której ta szukała sojusznika przeciwko Polsce. Cel ten został w pełni osiągnięty.

Współczesny symbol braterstwa

Współcześnie Łotysze nadal pamiętają o udziale Polaków w ich wojnie o niepodległość, a stojące współcześnie pomniki są symbolem zawiązanego wówczas braterstwa broni. Najbardziej znany monument znajduje się w Dyneburgu, w pobliżu Państwowego Gimnazjum Polskiego im. Józefa Piłsudskiego. W wielu miejscach w Łatgalii znaleźć  można zadbane groby polskich żołnierzy, na przykład w Krasławiu. Prawa mniejszości polskiej na Łotwie są obecnie zapewnione i szanowane przez władze tego państwa. Te dobre relacje z pewnością wynikają w dużej mierze w wydarzeń sprzed ponad stu lat.

Edward Rydz-Śmigły w czasie walk z bolszewikami
Polskie czołgi FT-17 podczas walk pod Dyneburgiem
Tablica pamiatkowa Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu
Umocnienia wzdłuż rzeki Dźwiny
Plan walk o Dyneburg
Przewijanie do góry
Przejdź do treści