Aleksander Tansman urodził się 11 czerwca 1897 r. w Łodzi w rodzinie żydowskiej. Dorastał w domu, gdzie mówiło się po polsku i francusku, a kultura była równie ważna jak edukacja. Już jako nastolatek występował z Łódzką Orkiestrą Symfoniczną, studiował kompozycję, teorię muzyki i prawo. W 1919 r. wygrał ogólnopolski konkurs kompozytorski i niemal natychmiast wyruszył do Paryża. Tam zaczęła się jego prawdziwa muzyczna odyseja.
Neoklasycyzm z polską duszą
W stolicy Francji trafił do artystycznego epicentrum Europy. Poznał Ravela, zadebiutował jako pianista i szybko zdobył uznanie. Jego twórczość była świeża, śmiała, a zarazem zakorzeniona w tradycji. Tansman stał się jednym z pionierów muzycznego neoklasycyzmu, a więc nurtu, który zrywał z patosem romantyzmu, szukając równowagi między formą a ekspresją. W jego dziełach można usłyszeć echa Chopina, żydowskie lamenty, dalekowschodnie melodie, a nawet amerykański jazz.
Tworzył muzykę symfoniczną, baletową, kameralną, filmową i chóralną. Jego utwory zamawiały najsłynniejsze orkiestry świata, a koncerty grał niemal na wszystkich kontynentach. Był też autorem unikatowych technik harmonicznych, jak choćby słynnego „akordu drapacza chmur”. Jego dorobek to ponad 300 dzieł, w tym koncerty, symfonie, sonaty, suity i balety.
W świecie, ale nie bez ojczyzny
Choć od 1919 r. mieszkał za granicą, nigdy nie zapomniał o Polsce. W 1938 r. przyjął obywatelstwo francuskie w geście protestu przeciw polityce sanacyjnej, ale jego twórczość wciąż była przesiąknięta polskością, od form tanecznych po teksty religijne.
W czasie II wojny światowej Tansman schronił się w USA, gdzie jego muzyka filmowa doczekała się nominacji do Oscara (film Paris Underground, 1945). Po wojnie wrócił do Francji, ale przez dekady był niemal zapomniany w Polsce. Dopiero w latach 70. i 80. jego muzyka znów zaczęła gościć na polskich estradach, a w 1986 r. Akademia Muzyczna w Łodzi przyznała mu tytuł doktora honoris causa.
Uniwersalny język międzynarodowego artysty
Tansman należał do elitarnego kręgu kompozytorów École de Paris i przyjaźnił się z wieloma ikonami XX w.: Ravelem, Strawińskim, Chaplinem, Huxleyem czy Gershwinem. Dyrygowali jego utworami, m.in. Toscanini, Stokowski i Kusewicki. Grali je tacy mistrzowie jak Segovia, Piatigorski czy Casals. Honorowali go Gandhi i cesarz Hirohito. A mimo to pozostał skromny, aktywny do końca życia i oddany sztuce. Zmarł w 1986 r. w Paryżu, zostawiając po sobie partyturę, która przekraczała granice.
Polski kompozytor świata
Aleksander Tansman był twórcą, który łączył w swojej muzyce Wschód z Zachodem, sacrum z profanum, nowoczesność z klasyką. Jego historia to dowód na to, że artysta może być jednocześnie obywatelem świata i wiernym synem własnej kultury. W czasach podziałów on pisał nuty jednoczące. W czasach niepewności, to on szukał harmonii. Dziś, słuchając jego muzyki, słyszymy nie tylko dźwięki, ale i biografię człowieka, który całe życie pisał partyturę między światami.

