Obraz Matki Bożej w Małko Tyrnowo

Od Jasnej Góry po Strandżę. Historia częstochowskiego wizerunku Matki Bożej w Bułgarii

Autor:Marlena Bodo

Kopia jasnogórskiego obrazu Matki Bożej, która dziś czczona jest w bułgarskim Małko Tyrnowo, przebyła drogę dłuższą i bardziej krętą niż niejeden ludzki los. Jej historia splata wątki polskiej emigracji, bułgarskich dążeń do niezależności, misji katolickich na styku kultur oraz dramatów XX w.

Z Jasnej Góry przez Lwów, Adrianopol i Starą Zagorę aż po górzystą Strandżę – częstochowski wizerunek Matki Bożej stał się symbolem duchowej wędrówki, dialogu Wschodu z Zachodem i jedności chrześcijan, której patronuje do dziś jako Bułgarska Czarna Madonna.

Historia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Bułgarii jest opowieścią nie tylko o dziele sztuki sakralnej, ale także o ludziach, ideach i wierze, która potrafiła przekraczać granice państw, imperiów i wyznań. To historia „Matki Bożej Tułaczej” – wizerunku, który wraz z wiernymi i duchownymi podążał przez niespokojne dzieje Europy Środkowo-Wschodniej.

W cieniu wielkiej polityki

Aby zrozumieć, jak częstochowski obraz trafił na Bałkany, trzeba cofnąć się do drugiej połowy XIX w., czyli epoki wielkich napięć politycznych i religijnych. Gdy na ziemiach polskich gasło powstanie styczniowe, a Rzeczpospolita pozostawała rozdarta między zaborców, Bułgaria przeżywała własny czas przełomu. Był to okres dojrzewania do niepodległości i jednocześnie intensywnych sporów o tożsamość religijną.

W tych realiach narodziła się unia części bułgarskiego Kościoła prawosławnego z Rzymem. Proces ten nie byłby możliwy bez dyplomatycznego i finansowego wsparcia polskiej emigracji, skupionej wokół środowisk związanych z księciem Adamem Czartoryskim. Powołanie bułgarskiego Kościoła unickiego miało wymiar religijny i polityczny, ponieważ stanowiło przeciwwagę dla wpływów rosyjskich w regionie.

Losy pierwszych hierarchów unickich pokazują, jak wysoką cenę przyszło za to zapłacić. Porwany do Petersburga biskup Józef Sokołski nigdy nie wrócił do ojczyzny, a jego następca Rafał Popow zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Na tym tle szczególnego znaczenia nabrała działalność polskich zmartwychwstańców, którzy w Adrianopolu (dzisiejszym Edirne) stworzyli prężny ośrodek duszpasterski i edukacyjny.

Polacy w Adrianopolu

Adrianopol, miasto o starożytnych korzeniach i strategicznym położeniu na styku Europy i Azji, stał się centrum bułgarskiej misji katolickiej. To właśnie tam ojciec Hieronim Kajsiewicz wraz ze współbraćmi założył szkołę i gimnazjum, które szybko zyskały renomę w całym regionie. Dla bułgarskiej młodzieży była to brama do europejskich uniwersytetów, a dla Kościoła była to przestrzeń budowania wspólnoty ponad podziałami obrządków i narodowości.

Wieści o adrianopolskiej misji docierały także do Galicji. Wśród tych, których poruszyła idea duchowego wsparcia katolików na wschodnich Bałkanach, znalazł się lwowski artysta i złotnik Walenty Jakóbiak. To on w 1907 r. ufundował kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, przeznaczoną właśnie dla tej wielokulturowej wspólnoty.

Obraz Matki Bożej w Małko Tyrnowo – Źródło: https://www.waszaturystyka.pl/malko-tyrnowo-urokliwa-bulgarska-czestochowa/

Ikona drogi i nadziei

Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej należy do typu hodegetrii, czyli Maryi „wskazującej drogę”. Gest Jej dłoni, skierowanej ku Chrystusowi, od wieków interpretowany jest jako zaproszenie do podążania drogą Ewangelii. W kontekście Bałkanów, gdzie krzyżowały się wpływy Wschodu i Zachodu, symbolika ta nabrała szczególnej mocy.

Kopia wykonana z inicjatywy Jakóbiaka wiernie nawiązywała do jasnogórskiego oryginału. Ciemna karnacja twarzy, przenikliwe spojrzenie skierowane wprost na wiernego, charakterystyczne rysy na obliczu Maryi. Wszystko to czyniło obraz rozpoznawalnym i bliskim duchowo. Ponadto artysta wykonał bogato zdobioną złotą sukienkę oraz figury klęczących aniołów, które do dziś stanowią integralną część kompozycji.

Sam fundator przybył z obrazem osobiście do Adrianopola, dedykując go „pociesze wszystkich katolików zamieszkujących wschodnie Bałkany”. Był to gest głęboko symboliczny. Był to znak obecności Polski i jej duchowego dziedzictwa w regionie oddalonym geograficznie, lecz bliskim doświadczeniem historycznych prób.

Wojny, wygnania i wędrówka obrazu

XX wiek okazał się czasem dramatycznych zmian. Wojny bałkańskie, a następnie pierwsza wojna światowa sprawiły, że Adrianopol wielokrotnie zmieniał przynależność państwową. Gdy Imperium Osmańskie opowiedziało się po stronie państw centralnych, misjonarze związani z Zachodem znaleźli się w niebezpieczeństwie. Zmartwychwstańcy musieli opuścić miasto, zabierając ze sobą najcenniejsze wyposażenie świątyni, w tym obraz Matki Bożej Częstochowskiej.

Kolejnym przystankiem była Stara Zagora, gdzie zakonnicy spędzili niemal trzy dekady. Jednak i tam historia nie pozwoliła im zapuścić korzeni na stałe. Po drugiej wojnie światowej komunistyczne władze Bułgarii rozpoczęły walkę z Kościołem, szczególnie z zakonami o zagranicznym rodowodzie. Raz jeszcze przyszło ruszyć w drogę.

Ostatecznym miejscem schronienia okazało się Małko Tyrnowo, niewielkie miasteczko w górzystym regionie Strandży, tuż przy granicy z Turcją. Od XIX wieku istniała tam wspólnota unicka, która przyjęła obraz jak własny skarb. Początkowo umieszczono go w kościele Świętej Trójcy, a z czasem dobudowano osobną kaplicę, szybko stającą się celem pielgrzymek.

Bułgarska Częstochowa

Z biegiem lat Małko Tyrnowo zaczęto nazywać bułgarską Częstochową. Do kaplicy przybywali nie tylko grekokatolicy, ale także katolicy obrządku łacińskiego i prawosławni. Wizerunek Matki Bożej, który sam doświadczył wędrówki i wygnania, stał się znakiem pojednania i duchowej jedności.

Kulminacyjnym momentem w najnowszej historii sanktuarium była wizyta papieża Jana Pawła II 25 maja 2002 r. Wówczas obraz został uroczyście ukoronowany złotą koroną wysadzaną kamieniami szlachetnymi, a Maryja z Małko Tyrnowo oficjalnie otrzymała tytuł Patronki Jedności Chrześcijan. Papież pozostawił w sanktuarium swoją piuskę, czyli skromny, lecz wymowny ślad polskiej obecności.

Dziedzictwo, które trwa

Dziś wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej w Małko Tyrnowo jest obiektem kultu religijnego oraz świadectwem wspólnej historii narodów Europy Środkowo-Wschodniej. W otoczeniu dzikiej przyrody Strandży, z dala od wielkich centrów turystycznych, przetrwała opowieść o wierze silniejszej niż granice i ideologie.

Droga od Jasnej Góry po Strandżę pokazuje, że ikona może stać się towarzyszką ludzkich losów, znakiem nadziei i pamięci. W Małko Tyrnowo ta wędrówka zdaje się wreszcie dobiegać końca, a tułacza historia odnajduje swój spokojny finał.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści