Obrona Wilna 1939

Obrona Wilna w 1939 roku

Autor:Kamil Dąbski

Szlak walk podczas wojny obronnej w 1939 roku na Kresach Wschodnich najmocniej kojarzy się z obroną Grodna. Jednak zaledwie kilka dni wcześniej również obrońcy Wilna stanęli do nierównej i bohaterskiej walki z Sowietami o swoje miasto. Walki o Wilno to symbol odwagi zwykłych żołnierzy, niezdecydowania dowódców oraz źródło legendy o ostatniej warcie przy mauzoleum Matka i Serce Syna na Rossie.

Jarosław Okulicz-Kozaryn, dowódca obrony Wilna

Wilno w pierwszych dniach wojny

W pierwszych dniach wojny po niemieckim ataku 1 września Wilno pozostawało na dalekim zapleczu frontu. Przez pierwsze wrześniowe dni wojna była w zasadzie nieodczuwalna w mieście i informacje o jej przebiegu czerpano z radia oraz gazet. Wilno było siedzibą bardzo dużych sił wojska polskiego pod dowództwem generała Józefa Olszyny-Wilczyńskiego. Jednak zaraz po wybuchu wojny większość sił wojskowych została stopniowo wysłana z Wilna i okolic na front. W ten sposób już po 10 września w mieście zostały znacznie skromniejsze siły niż jeszcze kilka dni wcześniej. Już od początku wojny miasto szykowano do obrony. Dnia 14 września do Wilna przybył pułkownik Jarosław Okulicz-Kozaryn, który z racji posiadania najwyższego stopnia został de facto dowódcą sił wojskowych w mieście.  

Czołg setii BT, co najmniej kilka takich maszyn zniszczyli obrońcy

Niejasny rozkaz

Dnia 17 września wobec agresji sowieckiej Wilno nagle znalazło się bardzo blisko nowej linii frontu. Nadejście wroga było kwestią co najwyżej dni. Natychmiast podjęto decyzję o przygotowaniu obrony miasta. Lecz pułkownik Okulicz-Kozaryn planował raczej walki opóźniające bolszewików, mające dać czas na ewakuację urzędników i żołnierzy na Litwę. Jeszcze tego samego dnia doszło do rozmowy za pomocą telegrafu pomiędzy pułkownikiem a generałem Olszyną-Wilczyńskim. Te drugi przekazał nieprecyzyjny i niejasny rozkaz, wskazujący aby nie podejmować walki z wrogiem i wycofać się na Litwę. Pułkownik Okulicz-Kozaryn po pewnym zmieszaniu postanowił wydać swoim żołnierzom rozkaz kompromisowy. Mianowicie z miasta ku granicy litewskiej wycofano oddziały niebojowe, podczas gdy reszta pozostała w Wilnie, ale walkę z Rosjanami mieli podjąć tylko na wyraźny rozkaz przełożonych.

Kierunki sowieckiego ataku na Polskę

Dwa dni bohaterskich walk

Sowiecki dowódca Frontu Białoruskiego Michaił Kowalow dostał polecenie zdobycia Wilna do ranka 19 września. Bolszewicy rozpoczęli atak około godziny 17.00 dnia 18 września. Atakujący dysponowali przewagą liczebną, a także dużą liczbą czołgów, samochodów pancernych i innego ciężkiego sprzętu. Polacy poza karabinami maszynowymi mieli kilkanaście dział różnego typu, natomiast braki w broni typowo przeciwpancernej uzupełniali butelkami zapalającymi. Zacięte walki trwały w wielu punktach miasta, między innymi na Rossie, Zarzeczu oraz w okolicy mostu Zielonego. Dzięki użyciu dział i znajomości terenu polscy żołnierze zdołali trafić kilkanaście czołgów i samochodów pancernych wroga. Boje przeciągnęły się do godzin nocnych.

Wtedy to zgodnie z planami Okulicz-Kozaryna większość żołnierzy, urzędników, a także spora grupa cywilów opuścili miasto przekraczając pobliską granicę z Litwą. Nad ranem 19 września zirytowani wolniejszymi niż zakładali postępami Sowieci skierowali do ataku oddziały szybkie, mające wedrzeć się w głąb Wilna. Z powodu nocnego odwrotu większości sił polskich tego dnia walki miały mniejszą skalę, ale nadal były zacięte. Na moście Zielonym uszkodzono i unieruchomiono trzy wozy bojowe wroga. Później w okolicy mostów wileńskich zniszczono jeszcze jeden czołg i jeden samochód pancerny. Walki jednak w ciągu dnia stopniowo wygasły, a poszczególne polskie oddziały wycofywały się ku granicy litewskiej spiesząc się, aby uniknąć okrążenia. W ciągu dnia miasto opuścił również pułkownik Okulicz-Kozaryn, który jeszcze 19 września został internowany na Litwie. Tak zakończyły się dwa dni bohaterskich walk.

Sowieckie wojsko na ulicach Wilna 19 września 1939 roku

Ostatnia warta na Rossie

Z pierwszym dniem bitwy o Wilno łączy się legenda przekazywana ustnie, o trzech żołnierzach polskich, którzy do końca mieli pełnić wartę honorową na Rossie przy Mauzoleum Matka i Serce Syna. Stać oni mieli przy grobie, aż dosięgły ich sowieckie kule. Obok mauzoleum do dzisiaj są groby trzech podoficerów poległych 18 września. Powojenne badania potwierdziły jednak, że już od 1 września wartę na Rossie pełnili nie żołnierze, ale gimnazjaliści wileńscy należący do Przysposobienia Wojskowego.

Ponadto po wojnie prawdę o ostatniej warcie na Rossie opowiedział jej uczestnik Kazimierz Roliński. Zgodnie z jego słowami był on w grupie trzech gimnazjalistów stojących na warcie w dniu 18 września. Gdy odgłosy strzałów zaczęły się zbliżać do Rossy cała trójka odmaszerowała z zachowaniem ceremoniału do miejsca zbiórki, gdzie dołączyli do swoich kolegów z Przysposobienia. Trzej żołnierze pochowani na Rossie zginęli więc zapewne podczas walk na terenie cmentarza wieczorem 18 września. W sumie poległo wówczas kilkunastu polskich żołnierzy.

Od jednej okupacji do kolejnej

Od dnia 19 września 1939 roku dla Wilna nastał trudny czas zmieniających się co chwila okupacji. Już po kilku tygodniach w październiku 1939 roku Sowieci przekazali miasto i całą Wileńszczyznę Litwinom. Okupacja litewska Wilna trwała do czerwca 1940 roku, kiedy to całe państwo litewskie, a także Łotwę oraz Estonię zajęła Rosja sowiecka. Zaledwie rok później nadeszła okupacja niemiecka. Wreszcie w 1944 roku wrócili po raz trzeci Sowieci. Wilno z rąk niemieckich wyzwoliła razem Armia Krajowa i czerwonoarmiści. Lecz od razu po zakończeniu walk Polacy zostali podstępnie rozbrojeni i aresztowani. Na mocy postanowień Wielkiej Trójki granice Polski przesunęły się na zachód, pozostawiając miasto poza ich obrębem.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści