Między Pesaro a Nowym Jorkiem, czyli włoski etap twórczości Marii Lednickiej-Szczytt

Włoskie lata życia Marii Lednickiej-Szczytt to okres jej artystycznego rozkwitu, międzynarodowego uznania i spotkań z elitą kulturalną międzywojnia. Między Mediolanem a Pesaro, artystka ukształtowała swój styl, który łączył klasyczną formę z nowoczesną ekspresją. Zanim podbiła Nowy Jork, zdobyła Włochy, czuli kraj, który stał się jej drugim domem i miejscem największych sukcesów.

Droga artystki z Moskwy do Mediolanu

Maria Lednicka-Szczytt, urodziła się w 1893 r. w Moskwie, była córką Aleksandra Lednickiego, polskiego polityka i działacza społecznego. Sztuką zainteresowała się już w młodości, a po nauce w Moskwie i Warszawie, kontynuowała studia w Paryżu u słynnego Antoine’a Bourdelle’a. W tym artystycznym środowisku nabrała odwagi do poszukiwań i eksperymentów, które z czasem zaprowadziły ją do Włoch, czyli miejsca, w którym rozkwitł jej talent.

Do Italii przybyła w 1924 r., przygotowując się do swojej pierwszej indywidualnej wystawy w prestiżowej mediolańskiej Galerii Pesaro. W tym czasie poznała małżeństwo Józefa i Jadwigi Toeplitzów. Ci wybitni mecenasowie sztuki, otoczyli ją opieką i wprowadzili do artystycznych kręgów Mediolanu. Toeplitzowie prowadzili salon artystyczny, gdzie spotykała się arystokracja, twórcy i intelektualiści. Dzięki ich wsparciu M. Lednicka-Szczytt mogła zaprezentować swoje prace szerokiej publiczności, a jej nazwisko zaczęło pojawiać się w recenzjach włoskiej prasy.

Złoty medal w Padwie i sukces na Biennale

Okres spędzony we Włoszech był dla artystki czasem intensywnej pracy i sukcesów. Tworzyła portrety znanych postaci (artystów, polityków, arystokratów), a także rzeźby religijne, które łączyły duchowość z nowoczesną formą. Jej dzieła prezentowano na licznych wystawach, m.in. na Biennale w Wenecji (1928, 1932) czy na międzynarodowej wystawie w Padwie, gdzie zdobyła złoty medal za rzeźby „Święty Franciszek” i „Czarny Anioł”.

Lednicka-Szczytt była artystką niezwykle wszechstronną. Pracowała w kamieniu, drewnie i metalu. W latach 30. uczestniczyła w projektowaniu dekoracji na pokładach luksusowych włoskich transatlantyków („Conte di Savoia”, „Victoria” czy „Rex”). Jej rzeźby zdobiły salony, kaplice i fontanny, a jedna z nich, wykonana dla Via Omenoni w Mediolanie, stała się znanym punktem miasta.

Od włoskiego renesansu do nowojorskiej awangardy

Choć jej włoski rozdział zakończył się wraz z wyjazdem do Nowego Jorku w 1933 r., to właśnie ten etap zdefiniował jej artystyczną tożsamość. Zyskała we Włoszech status uznanej rzeźbiarki i ambasadorki polskiej sztuki, a jej prace stały się symbolem połączenia elegancji i duchowości.

W 1934 r. w nowojorskiej Wildenstein Gallery otwarto jej pierwszą indywidualną wystawę za oceanem. Był to początek nowego rozdziału, w którym M. Lednicka-Szczytt kontynuowała twórczość, przenosząc włoską wrażliwość w realia amerykańskiego modernizmu.

Zapomniana ambasadorska polskiej sztuki

Tragiczny finał jej życia, samobójcza śmierć w 1947 r., zamknął historię artystki, której dorobek w dużej mierze został rozproszony i zapomniany. Dziś, dzięki badaniom historyków sztuki, jak Katarzyna Nowakowska-Sito, włoski etap jej kariery wraca do świadomości jako czas, w którym Maria Lednicka-Szczytt stała się symbolem artystycznej odwagi i kobiecej niezależności.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści