Miasteczko Hrabiów Platerów

Krasław – miasteczko Hrabiów Platerów

Autor:Kamil Dąbski

Największym i najbardziej znanym ośrodkiem polskim na Łotwie jest Dyneburg. Jednak zaledwie czterdzieści minut jazdy od stolicy Łatgalii znajduje się urokliwe miasteczko Krasław, będące klejnotem w koronie dawnych włości hrabiów Platerów. Do dzisiaj widać w nim wiele śladów dziedzictwa dawnej Rzeczpospolitej, a także nadal spotkać można osoby mówiące po polsku. Zapraszam na krótki spacer szlakiem polskich miejsc w Krasławiu.

Nowa atrakcja Krasławia – platforma dla turystów w miejscu starego młyna

Kamień króla Augusta

Początki Krasławia, jako znaczącego ośrodka w Inflantach Polskich sięgają początku XVIII wieku. Miasteczko na siedzibę swoich włości wybrał hrabia Jan Ludwik Plater. Zgodnie z legendą odwiedzić miał to miejsce sam król August II Mocny, który zgodził się z hrabią na podstawie spotkania z dwiema tajemniczymi kobietami i nakazał zbudowanie tutaj miasta. Do dzisiaj jedna z głównych ulic miasta nosi imię Augusta, a przy niej znajduje się kamień z koroną i datą 1729 – wtedy to właśnie Plater kupił Krasław. Dla miasta rozpoczął się złoty wiek.

Pałac Hrabiów Platerów

Największą dumą miasteczka jest górujący nad nim pałac hrabiowskiego rodu Broël-Platerów. Wspomniany Jan Ludwik oraz jego syn Konstanty Ludwik zbudowali na wzgórzu opadającym ku Dźwinie wspaniały pałac, godny najwspanialszych magnatów Rzeczpospolitej. Działo się to w XVIII wieku w ostatnich dekadach przed rozbiorami. Z tejże samej rodziny pochodziła zresztą słynna Emilia Plater. Do dzisiaj żywe są legendy o tunelach biegnących z pałacu do innych miejsc w Krasławiu. Park pałacowy rozlegać się miał aż do rzeki Dźwiny, a na jego terenie powstała również istniejąca do dziś biblioteka. Współcześnie rozległy kompleks parkowo-pałacowy jest zachowany w dość dobrym stanie.

Widok pałacu od strony głównego wjazdu
Otoczenie pałacu od strony Dźwiny

Główny gmach pałacu jest wyremontowany i zabezpieczony przed degradacją, lecz niestety samo wnętrze świeci pustkami i czeka na generalny remont. Na ten cel potrzebne są bowiem bardzo duże środki. Niewielkie muzeum urządzone jest natomiast w jednym z budynków na pałacowym terenie. Można tam przeczytać o wielokulturowym charakterze miasteczka, w tym o dużym znaczeniu polskości. Jako symbol Krasławia użyte jest pięć wioseł, symbolizujących związane z nim narody: Łotyszy, Polaków, Rosjan, Białorusinów oraz Żydów. Ponadto park pałacowy jest dostępny bezpłatnie, a u podnóża pałacowego wzniesienia odsłonięto kilkanaście lat temu pomnik Powstania Styczniowego, co pięknie podkreśla związek Krasławia z duchem Rzeczpospolitej.

Współczesny pomnik Powstania Styczniowego w Krasławiu

Kościół z relikwiami Świętego

Platerowie, chcąc jeszcze bardziej podnieść prestiż swojej siedziby, zbudowali katolicki kościół pod wezwaniem św. Ludwika. Ta wspaniała barokowa świątynia ozdobiona została freskami przedstawiającymi króla Francji świętego Ludwika wyruszającego na Krucjatę. Obok kościoła powstało seminarium dla duchownych, a dodatkowo Platerowie sprowadzili do swojej świątyni relikwie świętego Donata. Tym samym Krasław stał się ważnym ośrodkiem katolicyzmu w całych Inflantach Polskich. Współcześnie w miasteczku nadal nie brakuje katolików, którzy dbają o swój kościół i starają się prowadzić aktywne życie parafialne, organizując na przykład barwne procesje. W samej świątyni zachowanych jest wiele tablic wspominających ród Broël-Platerów – oczywiście w języku polskim. Przed wejściem do kościoła znajduje się również piękna figura Maryi z napisem w języku polskim. Przebywanie w kościele i jego okolicy to prawdziwe spotkanie z historią polskiej obecności w Krasławiu.

Ołtarz główny kościoła z obrazem przedstawiającym św. Ludwika króla Francji

Góra pułkownika Karnickiego

Nieco bardziej tajemniczym, ale jednocześnie doskonale znanym wśród mieszkańców miejscem jest góra pułkownika Karnickiego. Jest to jedno z licznych wzgórz na terenie miasteczka, na którym znajduje się kapliczka z niepokojącym napisem po polsku: „JÓZEF KARNICKI (…) Skończył życie 1838 r. z 3 na 4 Sierpnia w Krasławiu” Zgodnie z legendą, ten młody polski oficer zakochany był w córce Platerów, jednak został odprawiony z powodu na swoje pochodzenie z ubogiej szlachty. Zakochani zaplanowali ucieczkę, a jeżeli się nie uda obiecali oboje popełnić samobójstwo. Młoda Platerówna była jednak śledzona i w noc ucieczki powstrzymano ją. Młody Karnicki zgaszoną świecę w oknie odczytał jako znak niepowodzenia i zgodnie ze złożoną obietnicą zakończył swe życie jeszcze przed świtem na jednym ze wzgórz w Krasławiu. Jak było naprawdę? Nie wiadomo, ale kapliczka upamiętniająca Karnickiego stoi do dzisiaj, więc z pewnością jest ziarno prawdy w tej historii.

Nagrobek poległych żołnierzy i dawna szkoła

Krasław przez lata słynął z polskiej szkoły noszącej imię Hrabiów Platerów. Niestety w roku 2024 została zamknięta, ze wzglądu na bardzo małą liczbę uczniów. Problem z demografią jest zresztą wielkim problemem całej Łotwy, a nie tylko społeczności polskiej. Obecnie uczniowie o polskim pochodzeniu uczęszczają do znajdującej się w Krasławiu szkoły mniejszości narodowych. Natomiast przed budynkiem dawnej szkoły polskiej już nie powiewają flagi Polski i Łotwy, gdyż nie pełni już żadnych funkcji edukacyjnych. Za to naprzeciwko szkoły nadal znajduje się bardzo ważny znak polskości. Jest to pomnik znajdujący się na skraju miejskiego cmentarza, doskonale widoczny z drogi. Poświęcony on jest pamięci polskich żołnierzy poległych w Wojnie o Niepodległość Łotwy w latach 1919-1920, kiedy to Polska pomogła Łotyszom wyzwolić się od bolszewickiej Rosji. Pomnik-nagrobek zawsze jest zadbany i udekorowany biało-czerwoną wstęgą.

Miasto wielu kultur

Polacy do dzisiaj są zauważaną mniejszością w Krasławiu. Mieszkają tu między innymi członkowie Związku Polaków na Łotwie. Obecnie możliwy jest także kurs języka polskiego. Krasław to jednak miasto wielu kultur. Oprócz wspaniałego kościoła katolickiego jest tutaj kościół luterański, a także cerkiew prawosławnych oraz staroobrzędowców. Nadal znaleźć można też ślady po społeczności żydowskiej, która zginęła w czasie wojny. Na ulicach dominuje język rosyjski, chociaż łotewski też jest obecny, a i polski gdzieś funkcjonuje w tej okolicy. Osobiście doświadczyłem tego podczas kontroli policyjnej, które są tutaj normą ze względu na bliskość granicy. Pan policjant do mnie mówił po angielsku, natomiast do mojej lokalnej znajomej po rosyjsku ze słówkami łotewskimi. Kiedy jednak zobaczył po dokumentach, że jestem z polski, zaczął wplatać pojedyncze słówka w naszym języku, a na koniec pożegnał mnie pięknym „dziękuję”. Ta historia mocno utkwiła mi w głowie, jako symbol wyjątkowości Krasławia.

Tajemnicza kapliczka-pomnik pułkownika Karnickiego
Figura Maryi przed wejściem do katolickiego kościoła
Jedna z tablic po polsku w kościele
Relikwie św. Donata w krasławskim kościele
Wystawa w muzeum obok pałacu
Centrum Krasławia
Przewijanie do góry
Przejdź do treści