Integracja polskiej młodzieży z Litwy i Łotwy

Integracja polskiej młodzieży z Litwy i Łotwy

Autor:Kamil Dąbski

W dniach 22-25 sierpnia na urokliwym Podlasiu odbył się IV Zjazd Kresowej Młodzieży Szkolnej. Udział w nim wzięli uczniowie z polskich szkół na Litwie oraz Łotwie. Kilkudniowy pobyt w Tykocinie i Białymstoku pozwolił młodym kresowiakom zintegrować się i wymienić doświadczeniami z nauki w polskich szkołach poza granicami kraju.

Polacy z dwóch krajów bałtyckich

W trakcie tegorocznych wakacji odbyły się dwa Zjazdy Kresowej Młodzieży Szkolnej organizowane przez Instytut Suwerennej w ramach Podlaskiego Międzynarodowego Domu Spotkań. W drugim z tych zjazdów udział wzięli uczniowie z trzech placówek edukacyjnych. Na Podlasie przyjechali podopieczni Państwowego Gimnazjum Polskiego im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu na Łotwie oraz Gimnazjum im. Stanisława Moniuszki w Kowalczukach na Litwie. Specjalny status otrzymali uczniowie z zamkniętej Polskiej Szkoły Podstawowej im. hr. Platerów w Krasławiu na Łotwie. Mimo, że ich placówka została zamknięta i obecnie uczęszczają oni do szkoły łotewskiej, postanowiono zaprosić ich jako spadkobierców tradycji niedziałającej już szkoły. Zajazd pozwolił więc zapoznać się młodym Polakom z dwóch sąsiadujących ze sobą krajów bałtyckich. Pomimo bliskości geograficznej i kulturowej okazało się, że jest między nimi sporo różnic w podtrzymywaniu polskości.

Zwiedzanie Białegostoku i prezentacja siebie

Zjazd odbywał się w urokliwym Tykocinie, a goście zakwaterowani zostali w znanym z serii fimów „U Pana Boga…” Alumnacie. Obie grupy dotarły jednak na miejsce oddzielnie i w rożnym czasie. Grupa z Litwy przyjechała znacznie wcześniej, dlatego niezawodni organizatorzy przygotowali dla nich zwiedzanie stolicy Podlasia. Dla większości z nich była to pierwsza wizyta w Białymstoku, tak więc stanowiło to sporą atrakcję. W ciągu zaledwie kilku godzin udało się zobaczyć centrum miasta, w tym rynek i pałac Branickich. Pamiątkowe zdjęcie zrobiono między innymi pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, czyli wileńskiego rodaka gości z Kowalczuk. Najważniejszym punktem było zwiedzanie Muzeum Pamięci Sybiru.

Młodzież dostała także czas wolny w galerii handlowej. Wieczorem do Tykocina dotarła grupa z Łotwy i po kolacji rozpoczęło się powitanie połączone z prezentacją siebie. Każdy musiał wstać i powiedzieć o sobie kilka słów. Pozwoliło to przełamać pierwsze lody i dowiedzieć się o sobie co nieco. Grupa z dwóch polskich szkół na Łotwie liczyła w sumie czternastu nastolatków i trzy opiekunki, natomiast z Wileńszczyzny przyjechało sześcioro dzieci wraz z dwiema opiekunkami. Powitanie trwało więc dość długo. Dodatkowo grupa z Litwy z własnej inicjatywy odegrała scenkę teatralną o smoku wawelskim.

Uczniowie z Wileńszczyzny w Muzeum Pamięci Sybiru

Wykłady, filmy i zabawa

Drugi dzień pobytu był bardzo intensywny. Pierwszą część dnia spędzono na zajęciach z pracownikami IPN w Białymstoku. Pan Marek Gajewski opowiedział młodzieży o wojnie polsko-bolszewickiej, szczególnie skupiając się na roli kryptologów. Później wszyscy mogli poczuć się niczym Różycki czy Zygalski kodując i rozszyfrowując wiadomości swoich kolegów. Drugą część poprowadzili Anna Kamińska i Dariusz Trzeciak zorganizowali grę edukacyjną „Dywizjon 303”. Była to doskonała forma nauki poprzez zabawę. Po obiedzie lokalni rekonstruktorzy zaprezentowali staropolską sztukę walki szablą. Młodzi kresowiacy mogli spróbować swoich sił w szermierce, oczywiście tylko gumowymi szablami. Finałem dnia był pokaz filmu „Bitwa Warszawska” Jerzego Hoffmana. Po dużej dawce historycznej wiedzy wszyscy zasiedli razem wokół ognisk i zaśpiewali piosenki harcerskie i nie tylko. Najwytrwalsi udali się jeszcze na dyskotekę DJ Olka, która była częścią trwającej w Tykocinie Biesiady Miodowej. Dzień był wiec niezwykle zróżnicowany – od wykładów i filmów po zabawę z DJ-em.

Gra intergracyjna IPN

Muzyka łączy ponad granicami

W niedzielę rano niektórzy z uczestników zjazdu wzięli udział we Mszy Świętej. Następne godziny były luźniejszym czasem bez konkretnych punktów programu. Większość nastolatków udała się wraz z opiekunami na Miodową Biesiadę, gdzie akurat miał miejsce Talent Show. Na Biesiadzie można było zakupić wyroby z miodu, a także zrobić swoją własną świecę. Później wszyscy razem zwiedzili zamek w Tykocinie pełen historii dawnej Rzeczpospolitej, której dziedzictwo łączy Polaków z całych Kresów. Po obiedzie Michał Mucha przeprowadził wykład „Armia Krajowa na Wileńszczyźnie”, szczególnie bliski grupie z Litwy. Dzień zwieńczyły gry integracyjne oraz wspólna nauka i śpiewanie pieśni patriotycznych pod kierownictwem Krystiana Jaworskiego. Można śmiało powiedzieć, że muzyka łączy Polaków ponad wszelkimi granicami.

Pożegnania i wnioski

Ostatni dzień zjazdu rozpoczął się od wykładu Rajmunda Klonowskiego „Co oznacza „Litwo Ojczyzno Moja” w Panu Tadeuszu? Dlaczego Litwa to ojczyzna wszystkich Polaków”. Mimo poważnie brzmiącego tematu wykład przyciągną uwagę młodych kresowiaków, właśnie ze względu na pewną nieoczywistość i przewrotność ukrytą już w samym tytule. Po występie Rajmunda Klonowskiego nastąpiło uroczyste wręczenie certyfikatów uczestnictwa w zjeździe połączone oczywiście z pożegnaniami. Po wyjeździe uczestników nastąpił czas podsumowań oraz wniosków. Wyraźna była na przykład różnica w poziomie znajomości języka polskiego.

Uczniowie z Litwy mają w swojej szkole prawie wszystkie lekcje po polsku, podczas gdy nawet w polskiej szkole w Dyneburgu na Łotwie większość lekcji jest po łotewsku. Z  tego powodu językiem wspólnym między dziećmi był rosyjski. Tak samo młodzież z Wileńszczyzny w większości należy do polskiego harcerstwa, które jest popularne wśród naszych rodaków na Litwie. Harcerskie wychowanie ściśle związane jest z patriotyzmem. Na przykład dzień przez wyjazdem do Tykocina dwie uczestniczki z Litwy pomogły autorowi tego artykułu rozdać paczki Odry-Niemen dla emerytowanych nauczycieli z polskiej szkoły. Ich koledzy z Łotwy nie mają takiej możliwości, gdyż na Łotwie nie ma polskich struktur harcerskich. Te i inne wnioski pomogą w planowaniu przyszłych zjazdów i innych działań. Najważniejsze, że uczestnicy zjazdu z obu krajów nawiązali nic porozumienia a nawet przyjaźni i wymienili się kontaktami przez Internet. To najlepiej dowodzi, że dobrze spędzili wspólny czas.

Pożegnanie
Harcerki z Kowalczuk pomagają członkowi Odry-Niemen w rozdawaniu paczek dla emerytowanych polskich nauczycieli
Nauka historii poprzez zabawę
Nauka staropolskiej sztuki walki szablą
Wolny czas na Miodowej Biesiadzie w Tykocinie
Wykład pracowników IPN w Białymstoku
Wystawa zbiorów grupy rekonstrukcyjnej której członkiem jest Michał Mucha
Zwiedzanie zamku w Tykocinie

Przewijanie do góry
Przejdź do treści