Henryk Mosing urodził się 27 stycznia 1910 roku we Lwowie a zmarł w swoim rodzinnym mieście 27 listopada 1999. Mieście, które przed wojną było jednym z najważniejszych ośrodków akademickich II Rzeczypospolitej. Lwów – z Uniwersytetem Jana Kazimierza, Politechniką Lwowską, Ossolineum i środowiskiem wybitnych uczonych – stanowił kuźnię polskiej inteligencji i nauki.
W tym właśnie środowisku młody Mosing kształtował swój charakter i zainteresowania. Po maturze rozpoczął studia medyczne na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jana Kazimierza, które ukończył z wyróżnieniem. Już jako student wyróżniał się zdolnościami w dziedzinie mikrobiologii i medycyny eksperymentalnej. Jego losy nierozerwalnie splotły się z nazwiskiem jednego z najważniejszych uczonych tamtej epoki – prof. Rudolfa Weigla, twórcy pierwszej skutecznej szczepionki przeciw tyfusowi plamistemu.

Pod skrzydłami prof. Rudolfa Weigla
W latach trzydziestych Mosing rozpoczął pracę w Instytucie Badań nad Tyfusem Plamistym i Wirusami we Lwowie. Laboratorium to, prowadzone przez prof. Weigla, było jednym z najbardziej renomowanych ośrodków badawczych w Europie Środkowej.
Praca w instytucie wymagała ogromnej precyzji, odwagi i poświęcenia. Szczepionkę przeciwko tyfusowi przygotowywano, hodując bakterie (riketsje) we wnętrzach wszy odzieżowych. Aby uzyskać materiał do badań, wszy musiały być karmione ludzką krwią – bezpośrednio z ciała ludzi. Wielu naukowców, asystentów i studentów pełniło funkcję tzw. „karmicieli wszy”.
Henryk Mosing był jednym z nich – ale nie tylko. Wkrótce stał się bliskim współpracownikiem Weigla, współtwórcą jego badań i organizatorem pracy laboratorium. W jego notatkach zachowały się szczegółowe obserwacje, które świadczą o jego ogromnej wiedzy, skrupulatności i poczuciu odpowiedzialności za każde ludzkie życie, które mogła uratować szczepionka.
Czas próby – okupacja niemiecka i tajna misja ratowania ludzi
Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Lwowa przez Niemców w 1941 roku, Instytut Weigla znalazł się pod kontrolą okupanta. Niemcy potrzebowali szczepionki dla żołnierzy walczących na froncie wschodnim. Weigl, mimo presji, pozostał w swoim laboratorium i wykorzystał tę sytuację by „ratować polską inteligencję”.
Dzięki jego decyzji i zaangażowaniu współpracowników – takich jak Henryk Mosing, Józef Mrozowski, Zofia Kulikowska czy prof. Ludwik Fleck – setki Polaków znalazły zatrudnienie jako „karmiciele wszy”.
To fikcyjne zatrudnienie dawało „status pracownika niemieckiego instytutu”, a więc chroniło przed aresztowaniem, deportacją i wywózką na roboty przymusowe. Wielu z tych ludzi – w tym naukowcy, artyści, duchowni i studenci – przeżyło wojnę właśnie dzięki pracy laboratorium Weigla. Henryk Mosing był jednym z głównych organizatorów tej pomocy. Wspierał profesorów, rozdzielał zadania, dbał o bezpieczeństwo „pracowników”. Jego postawa była przykładem cichego bohaterstwa – „bez broni, ale z sercem i rozumem”.
Po wojnie – nauka w cieniu nowej rzeczywistości
Po zakończeniu wojny Mosing pozostał we Lwowie, który znalazł się w granicach Związku Radzieckiego. Dla wielu Polaków była to decyzja dramatyczna – utracili ojczyznę, ale nie chcieli porzucić swojej pracy i nauki. Mosing poświęcił się badaniom naukowym w warunkach nowego reżimu.
Pracował w lwowskich instytucjach medycznych, gdzie zorganizował laboratoria bakteriologiczne i kontynuował badania nad riketsjami. Mimo politycznych ograniczeń i utrudnień ze strony władz radzieckich, nigdy nie wyrzekł się swojej polskości i pamięci o profesorze Weiglu.
Jego badania nad immunologią i chorobami przyniosły wiele cennych wyników, choć z oczywistych powodów nie mogły być szeroko publikowane w Polsce. Przez wiele lat pozostawał niemal zapomniany, a jego nazwisko zaczęło ponownie pojawiać się dopiero po 1989 roku, kiedy można było swobodnie mówić o dorobku lwowskiej szkoły naukowej.
Henryk Mosing tajnie wyświęcony na kapłana
W roku 1957 przybywając na terenie Polski, dowiedział się o śmierci prof. Rudolfa Weigla. Podczas uroczystości pogrzebowych w Krakowie wygłosił przemówienie pożegnalne. Kilka lat później, w roku 1961, gdy ponownie udał się do Polski, kardynał Wyszyński, prymas Polski oraz Karol Wojtyła, ówczesny arcybiskup metropolita krakowski udzielili Henrykowi Mosingowi święceń kapłańskich w Laskach pod Warszawą. Ksiądz doktor Henryk Mosing przybrał imię Ojciec Paweł i pozostawał kapłanem w ukryciu, gdyż były to lata prześladowań Kościoła katolickiego i religii. Nielegalnie i tajnie uczył młodzież religii, przygotowywał młodych powołanych do święceń kapłańskich, prowadził w Instytucie i swoim mieszkaniu tajne seminarium duchowne. Obecny biskup pomocniczy Archidiecezji Lwowskiej Leon Mały był jednym z jego wychowanków.
Henryk Mosing zmarł 27 listopada 1999 roku, pozostawiając po sobie dorobek naukowy oraz duchowy, ale przede wszystkim świadectwo wierności zasadom i ideałom służby człowiekowi. Został pochowany w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.




