Front litewski powstania listopadowego

Autor:Kacper Kmieciak

Gdy w listopadzie 1830 roku Warszawa zerwała się do powstania przeciw Rosji, Litwa odpowiedziała na to wezwanie własnymi inicjatywami. Jeszcze przed zimą rodziły się konspiracyjne organizacje, a szlachta i młodzież z północnych ziem dawnej Rzeczypospolitej przygotowywała się do działań. Choć często pozostają w cieniu wydarzeń z Królestwa, ich wysiłki miały realny wpływ na przebieg powstania.

Emilia Plater na czele kosynierów w 1831 na obrazie Jana Rosena. Źródło: Jan Rosen, Public domain, via Wikimedia Commons
Emilia Plater na czele kosynierów w 1831 na obrazie Jana Rosena. Źródło: Jan Rosen, Public domain, via Wikimedia Commons

Oddzielić od macierzy

Jedną z pierwszych decyzji władz carskich po wybuchu powstania było odcięcie Królestwa Kongresowego od Ziem Zabranych. Zaborca postanowił w ten sposób pozbawić Kongresówkę potencjalnego zaplecza powstańczego. Już 1 grudnia 1830 roku w guberniach mińskiej, grodzieńskiej, wileńskiej oraz na Białostocczyźnie wprowadzono stan wojenny. Wiązało się to z licznymi aresztowaniami Polaków podejrzanych o sprzyjanie insurekcji w Warszawie, a także z masową konfiskatą prywatnej broni palnej. Dowódcą wojsk rosyjskich na tym obszarze został feldmarszałek Iwan Dybicz-Zabałkański.

Królestwo Polskie również nie pozostawało bierne. „Warszawska ulica” domagała się marszu wojsk na Litwę już na początku grudnia 1830 roku, aby wywołać ogólnonarodowe powstanie. Dyktator powstania, generał Józef Chłopicki, nie zdecydował się jednak na ten krok. Stracono w ten sposób szansę na szybkie rozbicie zaskoczonych rozwojem wydarzeń Rosjan. Wrogie siły zdążyły ustawić się na linii Białystok–Grodno–Brześć.

Tymczasem, pomimo carskich represji, na Litwie coraz bardziej wrzało. Na początku 1831 roku w Wilnie powstał Komitet Główny, zwany również Rządem Polskim Tymczasowym na Litwie. Jego głównymi zadaniami było utrzymywanie kontaktu z Warszawą oraz przygotowywanie gruntu pod powstanie. Wśród czołowych członków znaleźli się Antoni Gorecki, Leon Rogalski, Justyn Hrebnicki, Stanisław Szumski oraz Michał Baliński. Gdy 25 stycznia 1831 roku sejm powstańczy zdetronizował Mikołaja I, wydał odezwę do mieszkańców Ziem Zabranych. Litwa odpowiedziała na wezwanie!

Godło Królestwa Polskiego w czasie powstania listopadowego. Źródło: Ziegenpl, Public domain, via Wikimedia Commons
Godło Królestwa Polskiego w czasie powstania listopadowego. Źródło: Ziegenpl, Public domain, via Wikimedia Commons

Początek powstania listopadowego

Władze carskie, chcąc szybko zwiększyć liczebność wojsk na przygranicznych terenach, ogłosiły pobór. Decyzja ta wywołała oburzenie i zamęt wśród mieszkańców, zwłaszcza chłopstwa. Na Litwie i Żmudzi mężczyźni masowo uciekali z miasteczek i wsi do lasów, aby go uniknąć. Uciekinierzy zaczęli łączyć się w grupy, które stały się zalążkami przyszłych oddziałów powstańczych.

Do pierwszych starć z Rosjanami doszło pod koniec marca 1831 roku na Żmudzi. To właśnie zachodnia część Litwy jako pierwsza chwyciła za broń. Warto wymienić takie miejscowości jak Sałanty, Szawle i Rosienie, gdzie Juliusz Gruszewski, Ezechiel Staniewicz i Józef Rymkiewicz powołali Rząd Tymczasowy.

W kolejnych dniach powstanie zaczęło obejmować coraz większe obszary. Szczególną aktywność wykazywały okolice Wiłkomierza, gdzie obok oddziału Emilii Plater działały formacje Ferdynanda Grotkowskiego i Michała Lisieckiego. Na Kowieńszczyźnie Maurycy Pozor stanął na czele miejscowych powstańców. Na północy kraju, w Święcianach, Wincenty Bortkiewicz powołał tymczasowy rząd. Powstanie ogarnęło także okolice Wilna, Oszmiany i Brasławia.

Z początkiem kwietnia armia carska przeszła do kontrofensywy, rozpoczynając brutalne pacyfikacje. Jedną z pierwszych ofiar była Oszmiana, gdzie oddziały generała Macieja Chrapowickiego dokonały masakry ludności cywilnej. Nie zatrzymało to jednak powstańców — pod wodzą Karola Teofila Zauskiego zaczęli gromadzić się w okolicach Poniewieża, osiągając 19 kwietnia 1831 roku liczebność około 7 tysięcy ludzi. Jednym z oddziałów, które dołączyły do naczelnika litewskiego powstania był ten dowodzony przez Emilię Plater. Warto tutaj zaznaczyć, że partyzanci skutecznie blokowali drogi między Petersburgiem a Kownem i Wilnem utrudniając zaopatrzenie carskich wojsk walczących z siłami Kongresówki.

Karol Teofil Załuski, naczelnik sił zbrojnych powstania litewskiego. Źródło: Anonymous plate, Public domain, via Wikimedia Commons
Karol Teofil Załuski, naczelnik sił zbrojnych powstania litewskiego. Źródło: Anonymous plate, Public domain, via Wikimedia Commons

Kluczowe dwa miesiące

Kluczowym dla powstania na Litwie był maj i czerwiec 1831 roku. O rozmachu działań świadczy choćby fakt, że główne bitwy tego okresu odbyły się w miejscach oddalonych od siebie o blisko 330 kilometrów. W walki na Litwie bezpośrednio włączyła się także armia Królestwa Polskiego. W nocy z 9 na 10 maja korpus dowodzony przez Dezyderego Chłapowskiego wkroczył na Grodzieńszczyznę. Po dotarciu do Lidy połączył się z oddziałami partyzanckimi z rejonu Trok.

W tym samym czasie miała miejsce nieudana próba zajęcia portu w Połądze. Blisko cztery tysiące powstańców pod dowództwem generała Onufrego Jacewicza dwukrotnie szturmowało miasto. Pierwszy atak, przeprowadzony 10 maja 1831 roku, zakończył się niepowodzeniem. Identycznie skończył się drugi szturm trzy dni później — oddziały powstańcze zostały rozproszone. Zdobycie Połągi miało duże znaczenie, ponieważ port planowano wykorzystać do wyładunku statku z bronią zakupioną w Wielkiej Brytanii.

Tymczasem los powstania na Litwie w dużej mierze przesądziło wydarzenie rozgrywające się w innym rejonie. Klęska pod Ostrołęką 26 maja 1831 roku groziła odcięciem łączności z Litwą. Nie oznaczało to jednak, że Warszawa porzuciła Ziemie Zabrane. Pod koniec maja na Litwę wkroczył generał Antoni Giełgud z 12 tysiącami żołnierzy i 26 dział. Jego wyprawa rozpoczęła się zwycięstwem pod Rajgrodem 29 maja, co otworzyło Polakom drogę na Wilno. Zajęcie dawnej stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego byłoby ogromnym sukcesem militarnym i politycznym.

Po połączeniu sił z Chłapowskim Giełgud ruszył na Wilno. W tym momencie armia polska liczyła 11 tysięcy żołnierzy i 27 dział. Pod Ponarami natknęła się jednak na dwukrotnie liczniejsze wojska rosyjskie. Bitwa zakończyła się katastrofą — Polacy ponieśli ciężkie straty, a resztki oddziałów zostały zmuszone do odwrotu na zachód, w stronę Kowna i Żmudzi.

Szarża Pułku Jazdy Poznańskiej w bitwie pod Rajgrodem pędzla Juliusza Kossaka. Źródło: Juliusz Kossak, Public domain, via Wikimedia Commons
Szarża Pułku Jazdy Poznańskiej w bitwie pod Rajgrodem pędzla Juliusza Kossaka. Źródło: Juliusz Kossak, Public domain, via Wikimedia Commons

Smutny Epilog

Gdy latem 1831 roku front litewski zaczął się załamywać, stało się jasne, że nawet największa determinacja mieszkańców tych ziem nie zdoła odwrócić losów powstania. Po klęsce pod Ponarami rozbite oddziały Giełguda i Chłapowskiego próbowały przebić się ku granicy pruskiej lub połączyć z mniejszymi grupami partyzanckimi na Żmudzi. Rosjanie, świadomi znaczenia tego terenu, prowadzili intensywny pościg, chcąc jak najszybciej zdławić opór. Część oddziałów została internowana po przekroczeniu granicy Prus Wschodnich, inni – zwłaszcza grupy działające w głębi kraju – rozproszyli się lub przeszli do działań w małych, kilkuosobowych formacjach, które walczyły jeszcze do września.

W tym czasie w okolicach Dyneburga i Inflant działały ostatnie większe zgrupowania powstańcze, próbując utrzymać komunikację z Łotwą i licząc na choćby symboliczne wsparcie z zewnątrz. Również na Żmudzi pojedyncze oddziały kontynuowały walkę, choć miały świadomość, że jest to już jedynie opór odwlekający nieuniknione. Właśnie w tych ostatnich tygodniach doszła do głosu „epopeja platerowska”, która – choć nie była militarnie decydująca – miała stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów pamięci o powstaniu na Litwie.

Gdy ostatnie strzały ucichły, pozostały represje, konfiskaty majątków, wywózki i intensywna rusyfikacja. Powstanie na Litwie zakończyło się klęską, ale pozostawiło po sobie realny ślad: pokazało, że północne ziemie dawnej Rzeczypospolitej nie były biernymi obserwatorami walk 1830–1831, lecz jednym z najważniejszych, choć często niedocenianych, teatrów tego zrywu.

„Polski Prometeusz”, obraz Horace Verneta jako alegoria upadku powstania listopadowego. Źródło: Horace Vernet, Public domain, via Wikimedia Commons

Bibliografia:

  1. Zaborowski A., Wojna na Litwie w 1831 roku, Kraków 1913.
  2. Powstanie listopadowe na ziemiach zabranych, https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_listopadowe_na_ziemiach_zabranych [dostęp na 24.11.2025].
Przewijanie do góry
Przejdź do treści