Figura Chrystusa w Rio de Janeiro

Figura Chrystusa Odkupiciela nad Rio. Dzieło Paula Landowskiego, które objęło ramionami świat

Autor:Marlena Bodo

Z wysokości góry Corcovado Chrystus Odkupiciel spogląda na Rio de Janeiro z rozpostartymi ramionami, jakby chciał objąć całe miasto i jego mieszkańców. Monument, uznawany za jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli świata, jest dziełem artysty polskiego pochodzenia – Paula Landowskiego.

Choć statua stała się ikoną Brazylii i Ameryki Łacińskiej, jej historia prowadzi przez Paryż, Rzym i fronty I wojny światowej. To opowieść o emigracji, traumie wojny, artystycznej ambicji i wizji, która na zawsze wpisała się w pejzaż Rio de Janeiro.

Pomnik na stulecie niepodległości

Idea wzniesienia monumentalnego pomnika Chrystusa narodziła się w Brazylii na początku XX w. Kraj przygotowywał się wówczas do obchodów setnej rocznicy uzyskania niepodległości, przypadającej w 1922 r. W przestrzeni publicznej pojawiło się wiele propozycji upamiętnienia tego jubileuszu – od gigantycznego krzyża po alegoryczne postacie religijne. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja brazylijskiego inżyniera Heitora da Silvy Costya, więc figura Chrystusa z rozłożonymi ramionami, górująca nad Rio i widoczna z lądu i od strony oceanu.

Figura Chrystusa Odkupiciela - jeden z najsłynniejszych symboli Rio de Janeiro i całej Brazylii
Figura Chrystusa Odkupiciela – jeden z symboli Rio de Janeiro i całej Brazylii

Projekt miał nie tylko wymiar religijny, lecz także symboliczny. Chrystus obejmujący miasto stał się znakiem opieki, pojednania i otwartości, czyli wartości szczególnie ważnych w młodym państwie budującym swoją tożsamość. Na realizację pomnika zbierano fundusze w kościołach na terenie całej Brazylii, a przedsięwzięcie szybko nabrało ogólnonarodowego charakteru.

Paul Landowski – artysta między kulturami

Do współpracy przy projekcie zaproszono Paula Landowskiego, jednego z najwybitniejszych rzeźbiarzy swojej epoki. Urodzony w 1875 r. w Paryżu, był synem polskiego emigranta (uczestnika powstania styczniowego) i wnukiem znanego belgijskiego muzyka. Wychowywał się w domu, w którym żywa była pamięć o walce o wolność, a polska tradycja łączyła się z francuską kulturą.

Paul Landowski - portret
Paul Landowski – źr. Wikipedia

Droga artystyczna Landowskiego była imponująca. Studiował w paryskich akademiach, zdobył prestiżową nagrodę Prix de Rome, a jeszcze przed czterdziestką otrzymał Legię Honorową. I wojna światowa odcisnęła na nim głębokie piętno. Jego doświadczenie frontu i śmierci znalazło wyraz w jego monumentalnych pomnikach poświęconych poległym żołnierzom. Właśnie ta umiejętność łączenia monumentalizmu z emocjonalną głębią sprawiła, że Landowski idealnie nadawał się do realizacji projektu w Rio.

Od paryskiej pracowni do brazylijskiego nieba

Landowski zaprojektował całą figurę Chrystusa i stworzył czterometrowy gipsowy model, który stał się podstawą dalszych prac. Charakterystyczne, szeroko rozłożone ramiona – (obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów posągu) były jego autorskim pomysłem. Twarz Chrystusa wyrzeźbił rumuński artysta Gheorghe Leonida, którego wkład przez wiele lat pozostawał nieznany szerszej publiczności.

Budowa monumentu była ogromnym wyzwaniem technicznym. Rzeźba powstawała we Francji z żelbetu, a następnie została pokryta steatytem, czyli rzadką, odporną na warunki atmosferyczne skałą o delikatnej fakturze. Gotowe elementy transportowano statkami do Brazylii, a następnie kolejką i specjalnymi platformami wciągano na szczyt Corcovado. Całość prac trwała niemal dziewięć lat.

Ostateczna forma pomnika różniła się od pierwotnych koncepcji. Zrezygnowano z Chrystusa trzymającego kulę ziemską i krzyż, wybierając prostszą, bardziej czytelną w przestrzeni sylwetkę. Styl art déco, widoczny w geometryzacji form i monumentalnej prostocie, doskonale wpisał się w estetykę epoki.

Widok z góry na figurę Chrystusa Odkupiciela w Rio
Widok na otoczenie i figurę z góry – źr. Wikipedia

Uroczyste odsłonięcie i symbolika światła

Oficjalne odsłonięcie statuy Chrystusa Odkupiciela odbyło się 12 października 1931 r. Wydarzeniu towarzyszył spektakularny gest. Oświetlenie pomnika włączono zdalnie, za pomocą sygnału radiowego wysłanego z Europy. Autorem tego pomysłu był Guglielmo Marconi, pionier radia, który uruchomił iluminację z jachtu zacumowanego w Genui. W kolejnych latach symboliczne ponowne zapalanie świateł należało do papieży Pawła VI i Jana Pawła II, co jeszcze mocniej podkreśliło religijny charakter monumentu.

Ikona świata i ironia losu

Dziś statua mierzy 38 metrów wysokości wraz z cokołem, a rozpiętość ramion wynosi 28 metrów. Waży ponad 600 ton i co roku przyciąga około dwóch milionów turystów. W 2007 r. została ogłoszona jednym z siedmiu nowych cudów świata, stając się globalnym symbolem Rio de Janeiro, Brazylii i całej Ameryki Łacińskiej.

Co ciekawe, Paul Landowski nigdy nie odwiedził Rio de Janeiro. Nie zobaczył swojego najbardziej znanego dzieła w naturalnym kontekście, na tle zatoki Guanabara i wzgórz porośniętych tropikalną zielenią. A jednak to właśnie ten pomnik stał się ukoronowaniem jego twórczości i trwałym śladem polskiego wkładu w światowe dziedzictwo kulturowe.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści