Pogórze Kaczawskie. Fot. Monika Szewczuk

Co mają wspólnego Pogórze Kaczawskie i półwysep Reykjanes

Autor:Monika Szewczuk

Pogórze Kaczawskie znajduje się na Dolnym Śląsku, jest częścią Sudetów Zachodnich. Odwiedzając tę piękną krainę, wędrujemy przez bujne lasy, możemy tu zwiedzać urokliwe, historyczne miejscowości, a nawet średniowieczne zamki. Wokół łagodne wzgórza, skałki i mnóstwo zieleni, cisza i spokój…

Krajobraz Gór Kaczawskich. Fot. Monika Szewczuk
Krajobraz Gór Kaczawskich. Fot. Monika Szewczuk

Mimo że wygasłe, to jednak wulkany

Jest to obszar niezwykle ciekawy geologicznie. W krajobrazie regionu szczególnie wyróżnia się Ostrzyca, góra niedaleko miejscowości Proboszczów. Góruje tu nad niewielkimi wzniesieniami i ma charakterystyczny stożkowy kształt.

Ostrzyca. Fot. Monika Szewczuk
Ostrzyca. Fot. Monika Szewczuk

Jakim procesom góra ta zawdzięcza swój kształt? Otóż jest ona wygasłym wulkanem, a bardziej szczegółowo stratowulkanem. Wulkany tego typu są zbudowane ze skał piroklastycznych, czyli z materiału wyrzucanego z wnętrza wulkanu, usypanego w stożek.

A skąd wiadomo, że to wulkan?

Góra, zwana również ze względu na swój kształt „Śląską Fudżijamą”, jest zbudowana z bazanitu, czyli wylewnej skały magmowej, która jest oliwinową odmianą tefrytu. Na jej szczyt można wejść żółtym szlakiem, którego końcowy fragment stanowią schody z rzeczonego bazanitu właśnie.

Ostrzyca to pradawny wulkan, którego ostatnia erupcja miała miejsce około 15–20 milionów lat temu (w epoce miocenu).

Obecnie z tego wulkanu został tzw. „nek”, czyli pozostałość komina wulkanicznego, która jest stosunkowo odporna na erozję. Sam stożek nie jest już kraterem – jest to sam „rdzeń” dawnego wulkanu.

Ostrzyca jest jednym z wielu wulkanów w tym regionie. Geolodzy wskazali tu aż 200 miejsc występowania bazaltu, który świadczy o aktywności wulkanicznej.

Skały tworzące Góry Kaczawskie powstały około pół miliarda lat temu w czasie tzw. orogenezy kaledońskiej, więc są jednymi z najstarszych gór w Polsce i również na świecie. Obszar ten doświadczył trzech okresów intensywnej aktywności wulkanicznej. Pierwszy z nich miał miejsce około 500 mln lat temu (wulkanizm paleozoiczny), drugi około 270 mln lat temu (wulkanizm permski), a trzeci około 20 mln lat temu (wulkanizm kenozoiczny). Z tego ostatniego okresu pochodzą znajdujące się tu pokrywy lawowe, intruzje, żyły, pnie, czopy i stożki wulkaniczne.

Na szczycie innego dawnego wulkanu stoi Zamek Grodziec, a niedaleko miejscowości Leśna znajduje się kolejny relikt wulkaniczny, czyli Stożek Perkuna.

Szlakiem spacerowym ze Złotoryi można dotrzeć do Wilczej Góry czy Czartowskiej Skały – to także są stare wulkany. Pod Wilczą Górą leżą bomby wulkaniczne – okrągłe głazy ważące po kilka ton, wyrzucone z głębi ziemi wraz z roztopioną lawą i popiołem.

Kamienne organy

Stygnąca lawa tworzy geometryczne formy, tzw. słupy bazaltowe. Cios słupowy powstaje, gdy lawa (głównie bazaltowa) stygnie powoli i równomiernie, kurcząc się i pękając w geometryczne kolumny – zwykle sześciokątne.

Organy Wielisławskie to właśnie pamiątka po pradawnych erupcjach. Dzięki prowadzonej tu przed laty eksploatacji kamienia odsłonięto porfiry, które na tym stanowisku tworzą słupy o cztero- lub pięciokątnym przekroju i wysokości ponad 20 metrów.

Organy Wielisławskie. Fot. Monika Szewczuk
Organy Wielisławskie. Fot. Monika Szewczuk

Niedaleko Myśliborza leży Wąwóz Myśliborski. Występuje tu lawa poduszkowa która świadczy o występującym tu wulkanizmie podmorskim, który wydarzył się w tym miejscu u początków ery paleozoicznej. Skały tworzące zbocza doliny Jawornika prowadzące to zieleńce, które powstały w wyniku przeobrażenia skał bazaltowych. Lawa w kontakcie z wodą stygła bardzo szybko, kurcząc się i pękając. Powstawały w ten sposób bazaltowe twory w kształcie „poduszek”.

Natomiast wzgórze Rataj jest zbudowane z lawy bazaltowej, dokumentując trzeci, najmłodszy okres w wulkanicznej historii Pogórza Kaczawskiego. Dokładnie w centrum tego wzniesienia założono kamieniołom, który odsłonił przekrój przez kolejny dawny komin wulkaniczny. Są to Małe Organy Myśliborskie. Widoczny tu cios kolumnowy, czyli spękanie bazaltu w regularne wielokąty jest idealnym przykładem form tworzonych przez równomiernie i powoli stygnącą lawę.

Małe Organy Myśliborskie. Fot. Monika Szewczuk
Małe Organy Myśliborskie. Fot. Monika Szewczuk

Wilcza Góra to kolejna pozostałość komina, którym magma przedostawała się ku powierzchni. Sam stożek wulkanu uległ erozji, co odsłoniło głębsze warstwy skał. I tu również w wyrobiskach kamieniołomów można obserwować niemal pełny przekrój komina wulkanicznego, z różnymi rodzajami skał wulkanicznych. Widać tu tzw. różę bazaltową, czyli układ słupów rozchodzących się ze wspólnego środka.

W trakcie trzeciego okresu aktywności wulkanicznej na Pogórzu Kaczawskim z wód Północnego Atlantyku zaczęła się wyłaniać Islandia…

Podróż w przestrzeni i czasie

A gdyby tak cofnąć się w czasie i spojrzeć na Krainę Wygasłych Wulkanów sprzed 20 milionów lat? Niemożliwe.

A jednak! Wystarczy polecieć na Islandię, wysiąść z samolotu i naszym oczom ukaże się Pogórze Kaczawskie z czasów aktywności tamtejszych wulkanów!

Na półwyspie Reykjanes dominuje czerń, kamienie, stożki wulkaniczne i potoki lawy. W okolicach aktywnych geotermalnie czuć zapach siarki. Ziemia często się trzęsie, można też zaobserwować uskoki tektoniczne tworzące się z powodu rozsuwania się płyt tektonicznych.

Półwysep Reykjanes. Fot. Monika Szewczuk
Półwysep Reykjanes. Fot. Monika Szewczuk

Na środku rozległego pola lawy stoi samotna góra Keilir. Jest to wygasły wulkan, który wybuchał w plejstocenie, prawdopodobnie między 100 000 a 10 000 lat temu. Były to erupcje subglacjalne, gdyż w tym czasie półwysep Reykjanes był pokryty lądolodem.

Keilir. Fot. Sylwia Lennerth
Keilir. Fot. Sylwia Lennerth

Erupcje szczelinowe i warstwy świeżej lawy

Półwysep Reyjkanes jest obecnie jednym z najbardziej aktywnych miejsc Islandii. W ciągu ostatnich czterech lat był areną 10 erupcji szczelinowych. Skorupa ziemska jest tu rozrywana potężnymi siłami związanymi z ruchem płyt tektonicznych. Pęknięcia tworzą system szczelin, którymi magma z komór magmowych wydobywa się na powierzchnię. Ze szczelin tryska lawa, tworząc niesamowite pióropusze. Z czasem ciśnienie w komorze magmowej maleje, na całej długości szczeliny pozostają aktywne tylko niektóre punkty, tworząc kratery. Lawa rozlewa się po okolicy, wypełniając doliny i przelewając się przez przełęcze.

Erupcja i potoki lawy. Fot. Monika Szewczuk
Erupcja i potoki lawy. Fot. Monika Szewczuk

Jeśli magma zawiera niewiele krzemionki, jest rzadka i zastyga w charakterystyczne prążki zwane lawą trzewiową.

Lawa trzewiowa. Fot. Monika Szewczuk
Lawa trzewiowa. Fot. Monika Szewczuk

Natomiast magma o dużej zawartości krzemionki, sunąc po podłożu wydaje odgłosy jak tłuczone szkło, a zastyga w fantastyczne formy, które w półmroku pobudzają wyobraźnię, robiąc wrażenie stworów z innych wymiarów.

Stwory z innych wymiarów. Fot. Monika Szewczuk
Stwory z innych wymiarów. Fot. Monika Szewczuk

To swoiste surowe piękno, mroczne i zapierające dech w piersiach. Kiedy stoisz u stóp aktywnego wulkanu, możesz usłyszeć szept milionów lat historii.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści