Pomnik Mściciela oraz cmentarz wojskowy

Amerykańska Częstochowa

Autor:Kamil Dąbski

Od wieków Polacy pielgrzymują do Matki Boskiej Częstochowskiej. Jasnogórskie sanktuarium jest nieodłącznym elementem polskiej duszy narodowej. Miliony naszych rodaków żyjących w USA postanowili rozwiązać problem dużej odległości w iście polski sposób. Na amerykańskiej ziemi stworzyli swoją Częstochowę z kopią jasnogórskiego obrazu. Wokół świątyni wyrósł cmentarz, będący miejscem spoczynku wielu wybitnych osobistości.

Widok zewnętrzny kościoła

Serce Paderewskiego

Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown powstało w latach 50 XIX wieku, jako skromna kaplica. Dokładnie tak jak w Polsce posługują tutaj Bracia Paulini mający na terenie Sanktuarium swój klasztor. Swoistym zasiewem polskości w tym miejscu jest spoczywające tu serce premiera Ignacego Jana Paderewskiego, a także kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Amerykańska Częstochowa powstawała stopniowo i przy wielu trudach – głównie finansowych. Poświęcenie i oficjalne podniesienie do rangi sanktuarium nastąpiło w roku 1966 z okazji Millenium Chrztu Polski i jednocześnie tysiąclecia istnienia państwa polskiego. W uroczystościach brał udział ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Lyndon B. Johnson wraz z żoną oraz córką. Było to niezwykłe wydarzenie, gdyż nigdy wcześniej prezydent USA nie brał udziału w wydarzeniu związanym z amerykańską polonią. Wielkim nieobecnym był natomiast Prymas Polski, którego z kraju nie wypuściły władze komunistyczne.

Kompleks religijno-polonijny

Sanktuarium w Doylestown to rozległy kompleks religijno-polonijny. Jego centrum stanowi oczywiście kościół z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Znajduje się tu również klasztor, w którym mieszkają Paulini oraz centrum dla odwiedzających. Bardzo dużą powierzchnię zajmuje natomiast cmentarz polonijny zarówno dla cywilów, jak i wojskowych. Ten drugi to największy polski cmentarz wojskowy poza granicami kraju. Dominującym obiektem na terenie cmentarza jest słynny pomnik Mściciela autorstwa Andrzeja Pityńskiego poświęcony ofiarom zbrodni katyńskiej oraz katastrofy smoleńskiej. Znajduje się tutaj także pomnik premiera Paderewskiego oraz liczne tablice upamiętniające ważne wydarzenia i postaci z historii Polski. Szczególnie niezwykła jest historia powstania pomnika Żołnierzy Niezłomnych odsłoniętego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Pomnik Niezłomnych zamiast tablicy

Idea upamiętnienia żołnierzy podziemia antykomunistycznego w Amerykańskiej Częstochowie pojawiła się w okolicach roku 2015, kiedy to również w Polsce znacząco wzrosło zainteresowanie tym tematem. Jak wspomina jeden z głównych pomysłodawców tego przedsięwzięcia Grzegorz Tymiński:

„Początkowo myśleliśmy o tablicy pamiątkowej na ścianie gdzieś w kościele. Przeor zaoferował budowę pomnika a nie tylko tablicy- były problemy finansowe, ale udało się. W 2016 Prezydent RP Andrzej Duda uroczyście odsłonił pomnik. Była to  pierwsza wizyta głowy państwa polskiego w Amerykańskiej Częstochowie”.

Od czasu tego wydarzenia Sanktuarium w Doylestown pojawiło się na stałe na liście miejsc odwiedzanych w USA przez polskich prezydentów. W roku 2025 przybył do Amerykańskiej Częstochowy Prezydent Karol Nawrocki kontynuując tym samym tradycję swojego poprzednika.

Niezwykłe spotkanie

Cmentarz wojskowy na terenie Amerykańskiej Częstochowy jest miejscem corocznej akcji patriotycznej organizowanej przez Stowarzyszenie Pamięć. W sobotę przed Dniem Wszystkich Świętych wolontariusze zakładają biało-czerwone wstążki na niemal 2400 grobach znajdujących się tu. Początek tej akcji wziął się z niezwykłego spotkania. Mianowicie w roku 2019 podczas czyszczenia pomnika Niezłomnych Grzegorz Tymiński oraz jego żona spotkali niepozorną starszą kobietę. Okazało się, że jest to córka pułkownika Jana Zawitkowskiego z oddziału „Ojca Jana”, który wraz z żoną spoczywa na tym cmentarzu. Spotkanie i rozmowa z córką pułkownika umocniły przekonanie, że zachowywanie pamięci o pochowanych w Doylestown ma głęboki sens. Akcja zawieszania wstążek rozrosła się z roku na rok. Zgodnie z tradycją co roku pierwszą wstążkę zakłada krewny innego z pochowanych polskich wojskowych. Jako pierwsza honor ten spełniła oczywiście Krystyna Ignaczak (z domu Zawitkowska).

Poczet zasłużonych nazwisk

Spacer po wojskowym cmentarzu przy Amerykańskiej Częstochowie jest podróżą przez najważniejsze i najtragiczniejsze wydarzenia z historii Polski XX wieku. Znajdziemy tu groby takich postaci jak: Witold Urbanowicz, generał Stefan Brzeszczyński, Franciszek Zameryka z obrony Westerplatte, sześciu cichociemnych, dowódca Brygady Świętokrzyskiej Antoni Szacki, żołnierze spod Monte Cassino, podwładni generała Maczka oraz Sosabowskiego, powstańcy warszawscy i wielu innych. Jest tutaj pond 30 Kawalerów Orderu Virtuti Militari i ponad 100 odznaczonych Krzyżem Walecznych. Można by tak długo wymieniać. Cmentarz wojskowy w Doylestown porównać więc można do Powązek, Rossy czy Łyczakowa.

Tam gdzie Polacy, tam Częstochowa

Amerykańska Częstochowa jest miejscem żywym i pełnym nie tylko modlitw, ale także rozmów i śmiechów po polsku. Amerykańska polonia traktuje ją tak samo, jak Polacy w kraju traktują Jasną Górę. Udało się nawet przenieść za ocean ideę pielgrzymkową i co roku pątnicy w jednej 120 kilometrowej pielgrzymce docierają do Doylestown. Można powiedzieć, że tam gdzie są Polacy tam musi pojawić się jakaś Częstochowa.

Zdjęcia : Stowarzyszenia Pamięć

Polscy harcerze w Amerykańskiej Częstochowie
Porządkowanie cmentarza przez wolontariuszy
Kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej z kopią obrazu
Główny ołtarz kościoła na terenie Amerykańskiej Częstochowy
Kościół w Sanktuarium podczas Mszy
Pomnik Mściciela oraz cmentarz wojskowy
Wolontariusze przycinają biało-czerwone wstążki
Przewijanie do góry
Przejdź do treści